Suszona polędwica jest potrawą znaną w wielu krajach i kulturach. Mój przepis jest lekką modyfikacją Ormiańskiej Basturmy. W podobny sposób można przygotowywać też polędwicę wieprzową ale „suszymy” ją znacznie krócej.
Polędwicę myjemy, oczyszczamy z błon. Wszystkie pozostałe przyprawy mieszamy z czosnkiem i ubijamy w moździerzu. Uwaga – w przypadku większej polędwicy proporcjonalnie zwiększamy składniki przypraw.
1/3 mieszanki przypraw mieszamy z winem i wodą i zalewamy nią polędwicę i odstawiamy do lodówki na 3 – 5 dni. Pozostałe 2/3 zamykamy w szczelnym słoiczku.
Po kilku dniach wyjmujemy polędwice z zalewy, osuszamy, obtaczamy w 1/3 mieszanki przypraw i szczelnie zawijamy w folę stretch. Wkładamy na kolejne 5 – 7 dni do lodówki, codziennie wyjmujemy i uciskamy w folii.
W tym czasie polędwica będzie poszczała sok. Po tym okresie odwijamy polędwice z foli i ponownie obtaczamy w pozostałej mieszance przypraw.
Teraz następuje najdłuższy okres suszenia. Można to robić wieszając polędwicę w chłodnym przewiewnym miejscu na okres co najmniej 2 tygodni lub inną metoda – kładąc na dece i przyciskając płaskim kamieniem (ja używam do tego kawałka blatu marmurowego) i układając całość pod lekkim kontem tak aby soki wypływające z mięsa spływały swobodnie.
Po tygodniu takiego „odciskania” wieszamy polędwicę w chłodny miejscu na kolejny tydzień (można na dłużej). Mięsko kroimy na cienkie plasterki i podajemy z pieczywem.
Ja najchętniej podaję jako coś w rodzaju carpaccio – na talerzach układam najpierw cienko pokrojone plasterki ogórka (ze skórką tworząc coś w rodzaju rybich łusek) i na nich cienkie plastry polędwicy, całość skrapiam cytryną zmieszaną z odrobiną oliwy i posypuję kaparami.
Kategoria: Mięsne
Kategoria: Mięsne
Kategoria: Mięsne
Kategoria: Mięsne
Kategoria: Mięsne
Kategoria: Mięsne