Nie oszukujmy się, wraz ze rozwojem cywilizacji, kondycja człowieka ulega znacznemu pogorszeniu. Dopada nas cukrzyca, rak, nadciśnienie, osteoporoza, miażdżyca, otyłość. Właściwie sami dajemy na to nieme przyzwolenie. Wszystko przez tryb życia jaki prowadzimy.
Wystarczy kilka uczciwych chwil dziennie, spędzonych na ćwiczeniach. Jakakolwiek aktywność ruchowa pozwoli nam uchronić się przed wieloma dzisiejszymi schorzeniami, wzmocni odporność, sprawi, że w dobie nadwagi i ogólnego rozleniwienia zyskamy dodatkowy zapas energii i staniemy się zwyczajnie zdrowsi. Warto przerwać nasze zwyczajowe posiedzenie na kanapie, dając równocześnie odpocząć odbiornikowi telewizyjnemu.
No dobrze, powie ktoś, ale jest zima, więc gdzie mam się ruszać? Ha! Zima. Ta podstępna pora roku często niweczy nasze zdrowotne plany, my zaś bardzo chętnie dajemy się ponieść zimowemu rozespaniu. Kocyk, gorąca herbatka, może paczka chipsów i ulubiony serial stają się przyjemną rutyną mroźnych wieczorów. Przyjemną i szkodliwą zarazem.
Chcesz zyskać więcej energii? Chcesz zwiększyć odporność swojego organizmu? Chcesz poprawić zdrowie i kondycje? Rusz się z kanapy i zacznij maszerować!
Marsz to niezwykle skuteczny, a przy tym najprostszy trening, jaki tylko można sobie wyobrazić. Badania dowodzą, że wystarczy maszerować trzy razy w tygodniu, żeby wzmocnić serce, obniżyć ryzyko nadciśnienia oraz udaru mózgu. Najciekawsze jest to, że w trakcie zimy podobne ćwiczenia przynoszą największe rezultaty.
Jakie korzyści możemy czerpać z półgodzinnego, codziennego marszu? Po pierwsze zapewnimy organizmowi odpowiednie dotlenienie, a nasze mięśnie znacznie się wzmocnią. Zima to okres, w którym uważać musimy na bakterie i wirusy, a taki trening skutecznie podniesie odporność organizmu. Dodatkowo spalimy przy tym o wiele więcej kalorii niż latem. Wysiłek staje się intensywniejszy, co z kolei wpływa na pobudzony metabolizm i oczyszczanie organizmu z toksyn.
Maszerujmy zatem!