Wigilia już jutro, nasze stoły są przygotowane, żeby pomieścić niezliczoną ilość smakowitych potraw, niestety nasze żołądki i brzuchy są już przygotowane mniej. Według statystyk, świąteczny okres oznacza od dwóch do czterech dodatkowych kilogramów. Dla osób, które już teraz lękają się nadwagi, Święta Bożego Narodzenia to kilka dni kulinarnej grozy. Jak ustrzec się przed kaloriami i zapewnić sobie czyste dietetyczne sumienie? Zobaczmy.
Po pierwsze – niech na naszym talerzu dominują białka. Białka jak wiemy znajdują się w rybach i to właśnie na tym szczególnym rodzaju mięsa powinna oprzeć się wigilijna uczta. Ryby są dobre pod każdą postacią i nawet nadmierne ich ilości nie powinny dobitnie odcisnąć się na naszej wadze. Poza tym jedną z bezcennych właściwości białek jest pomoc w spalaniu węglowodanów. Ryby zatem zdecydowanie lądują na naszym talerzu jako pierwsze.
Polacy mają dosyć dziwne zwyczaje, jakie niezwykle trudno wykorzenić. Jedni czują się w obowiązku przygotować posiłek, który wykarmiłby pluton wojska, inni zaś dokładają wszelkich starań, żeby wszystkie potrawy zniknęły ze stołu. Wszak nie wypada nie zjeść, skoro jest przygotowane i podane. Z tą tradycją należałoby jednak zerwać. Jeśli zostawimy coś na talerzu, nie miejmy wyrzutów sumienia względem gospodyni, która przygotowała wszystkie te frykasy. Jedzmy to, co sami uważamy za słuszne i nie przesadzajmy.
Wybierasz się na świąteczną ucztę? Wcześniej specjalnie nie jesz, żeby później zmieścić w żołądku więcej smakołyków? Oto postępowanie, które zapewni ci kilka dodatkowych kalorii. Przed wyjściem zjedz coś zdrowego i sycącego, dzięki czemu nie zaczniesz pochłaniać potraw w ataku wilczego głodu.
Zwróćmy uwagę na napoje, bo to właśnie one nader często okazują się dietetycznym, trojańskim koniem. Słodkie, gazowane i kolorowe wyglądają zachęcająco, jednak bardzo szybko skłonią nas ku pałaszowaniu tłustych i słodkich potraw. Oczywiście nie można pominąć faktu, że podobne napoje to całe zastępy pustych kalorii. O wiele bardziej na miejscu będzie lekko gazowana woda z dodatkiem mięty – taka mieszanka skutecznie pohamuje nasz apetyt.