Tracimy z Dukanem

Dieta Dukana jest coraz częściej chwalona, a ludzie mający problem z nadwagą ochoczo uciekają się do odchudzających reguł i restrykcyjnych przepisów. Jednakże nadmienić trzeba, że równie wiele doznaje rozczarowań. Dlaczego? Dieta Dukana nie należy do najłatwiejszych i może przynieść niebywałe efekty, ale tylko dla tych, którzy bez najmniejszego odstępstwa wypełniają wszelkie dietetyczne prawa i przykazania. W przeciwnym wypadku cała para idzie w gwizdek, a na nas czeka efekt jo-jo.

W pierwszym etapie wyposażamy naszą lodówkę we wszystkie produkty zawierające spore ilości białka. Ryby, drób, jaja i szynka powinny wejść do podstawowego składu naszego menu. W żaden sposób nie musimy się przy tym głodzić (oczywiście umiar też jest mile widziany). Do tego możemy raczyć się 1,5 l. wody dziennie, zapominając przy tym o słodyczach i alkoholu. Żeby wyeliminować tłuszcze odkładamy olej, a także oliwę z oliwek. Trwamy tak przez 10 dni.

Etap drugi wzbogaci naszą dietę w różnego rodzaju warzywa. Białkowe posiłki możemy więc łączyć z ogórkami, rzodkiewkami, kapustą i selerem, koprem i sałatą, do tego warto dodać paprykę, cukinię i bakłażany. Etap trwać może nawet do pół roku, jednak mnie mniej niż 3 miesiące. Jeżeli ktoś uzna, że zrzucił wystarczającą ilość kilogramów i zamierza wrócić do starego sposobu żywienia, jedyne co osiągnie to rozregulowanie metabolizmu i szybki powrót do starej wagi.

Wagę bowiem będziemy utrwalać w etapie trzecim. Jeżeli do tej pory zrzuciliśmy 2 kg, etap trwać powinien 20 dni, jeżeli 5 kg, trwamy tak przez 50 dni. W tym czasie nasza wagą się stabilizuje, więc wszelkie odejście od pierwotnych założeń zrujnuje dotychczasową pracę. Na pocieszenie dodajmy, że możemy wybrać dwa dni w tygodniu (nigdy dwa pod rząd), w których możemy dać upust naszym kulinarnym zachciankom.

Etap ostatni powinien trwać jeszcze po zakończeniu diety. Polega na tym, żeby w jeden dzień tygodnia trzymać się menu z pierwszego etapu. Dzięki temu zrównoważymy naszą dietę bez lęku o efekt jo-jo.