Palenie jest głupie. Believe it!

cc by lovstromp

Palenie. Dlaczego palimy i czy faktycznie rzucenie jest tak trudne jak może się wydawać? Papierosy to przyjemność czy może tkwimy bezwiednie w szponach nałogu? Pora zastanowić się nad samym sensem palenia, bo być może oszukujemy samych siebie.

Palimy, bo palić lubimy. Ot zwyczajnie. Tylko że lubimy też masę innych rzeczy, lubimy gruszki, lubimy żelki, a raczej trudno zauważyć człowieka z siatką gruszek pod pachą. Wątpliwe też, żeby każdy nosił przy sobie paczkę żelków w kieszeni. Z całą pewnością nikt nie wstawał w środku nocy szukając nocnego sklepu, nie mogąc bez wspomnianych żelków wytrzymać. Tak więc już samo lubienie jest sprawą dyskusyjną i może faktycznie trwamy w uzależnieniu i nałogu. Wszak alkoholicy też piją bo lubią.

Palimy, żeby się uspokoić i odstresować. Jest to jednak złudne wrażenie. Zacznijmy od tego, że nikotyna podnosi ciśnienie i pobudza, więc o uspokojeniu nie może być mowy. Jeśli dokuczają nam nerwy, lepiej sięgnąć po kubeczek z melisą. Moment odstresowania i ulga to nic innego jak poczucie zaspokojenia nikotynowego głodu. Podkarmiany nałóg, dzięki czemu doznajemy poczucia nirwany. Do tego wykształcamy w sobie odruch – coś nas denerwuje/martwi/stresuje – sięgamy po fajkę. Niektórzy mają podobnie z czekoladą, lodami i batonikami, twierdząc że „wpychanie” w siebie ogromnych ilości kalorii pomoże przetrwać i rozwiązać wszystkie problemy. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że stres i zdenerwowanie to tylko pretekst, żeby uzupełnić poziom nikotyny w organizmie.

Palenie to przyjemność. Jaki był ten pierwszy papieros? Pamiętasz to uczucie krztuszenia, zawroty głowy, mdłości? Jakieś to było cudowne. A ten ostatni? Nadal czujesz na języku ten delikatny, gorzkawy posmak? Czy może być coś bardziej przyjemnego? Aż ma się ochotę spalić jeszcze dwa lub trzy, nieprawdaż?

Sami palacze utrzymują, że wiedzą o szkodliwości tego nałogu. Dlaczego nie rzucą? Bo nałóg im nie pozwala, bo trucizna jest zbyt silna. Tak więc, palisz, bo chcesz, bo Ci smakuje, czy palisz bo zwyczajnie musisz?