Wiosenne słońce kusi nas do odkurzenia grilla, zaproszenia znajomych i beztroskiej zabawy. Niestety, podczas gdy my odpoczywamy, kalorie nie próżnują. Jedynym wyjściem jest uważne dobranie składników, które będziemy przyrządzać. Czy grill może okazać się lekki i bezpieczny dla tuszy? Okazuje się, że jest to możliwe.
Istotne znaczenie ma wybór odpowiedniego rodzaju mięsa. Niestety uwielbiana karkówka, którą lubimy się delektować, jest też niezwykle tłusta. Podobnie rzecz ma się z kiełbaskami czy hamburgerami. Dodajmy, że takie menu obniży metabolizm. Zamiast tłustego mięsa warto rozejrzeć się za rybami, które są ignorowane podczas grilla. Jeśli zależy nam na mięsie, możemy wybierać pośród piersi kurczaka, chudej wołowiny czy indyka.
Jeśli mamy mięso, zadbajmy o odpowiedni sprzęt. Pamiętajmy, żeby przed rozpaleniem oczyścić grill z sadzy. Warto zainwestować w tacki i folie aluminiowe. Dzięki temu tłuszcz nie będzie skapywał na węgiel, a samo mięso stanie się bardziej soczyste.
Jedyne warzywa, które lądują na ruszcie, to przeważnie ziemniaki. Tymczasem mamy bardzo szerokie spektrum warzyw. Cukinia, papryka, pomidory, nawet cebula czy grzyby – warto urozmaicić grillowanie dania, które ożywią smak potraw i przy okazji pobudzą metabolizm.
Nieodłącznym elementem grilla są różnego rodzaju sosy. Musztarda, choć potrafi być kaloryczna uważana jest za mniejsze zło, ale keczup i majonez to wrogowie szczupłej sylwetki. Szczególną uwagą należy obdarzyć również przyprawy. Powinniśmy unikać soli, ta jednak pojawia się w licznych gotowych mieszankach. Zamiast tego warto postawić na curry, mieloną papryczkę czy sprawdzone zioła prowansalskie.
Warunkiem udanego grilla nie są przypalone, ociekające tłuszczem potrawy, którym towarzyszą nadmierne ilości alkoholu. Zamiast tego cieszmy zdrowymi daniami, dobrym towarzystwem i ma się rozumieć – wiosennym słońcem.