Która z kobiet nie chciałaby olśniewać pasmami bujnych włosów czy uwodzić pięknie wykończonymi paznokciami? Niestety często bywa tak, że przez nasze zaniedbania włosy przypominają stóg siana, a paznokcie wydaja się kruche i połamane. Można temu zapobiec. Wystarczy odpowiednia dieta.
Zacznijmy od magnezu, gdyż ten składnik będzie skutecznie przeciwdziałał nieodżywionym paznokciom. Magnez zaś bez mniejszego problemu znajdziemy w pestkach dyni, owsie, burakach, soi, morelach, jabłkach czy kabaczkach.
Jeśli zależy nam na dobrej kondycji włosów, powinniśmy zaopatrzyć się w odpowiednie zapasy cystyny. W razie jej niedoboru, włosy będą powoli traciły blask, z dnia na dzień coraz bardziej matowiejąc. Gdzie znaleźć cystynę? Wystarczy sięgnąć po takie produkty jak soja, owsiane płatki, żółtka jaj i pszenne otręby.
Jeśli już o włosach mowa – zdrowe pasemka nie obejdą się bez żelaza. To zaś bierze udział w dostarczaniu energii do oddychania komórkowego. Bez tego procesu wzrost włosów nie byłby możliwy. W trakcie ciąży, miesiączki czy ostrej diety, kobiety są mocno narażone na utratę żelaza, dlatego codzienne menu warto wtedy uzupełnić o morele, szpinak, grzyby, groszek, pszenicę, kukurydzę, jajka i ziarna słonecznika.
Oddanym przyjacielem naszych włosów zostanie miedź. Składnik ten okaże się szczególnie pomocny dla pielęgnacji osłabionych kosmyków, które pozbawione są sprężystości. Jeśli zauważamy wiele zniszczonych końcówek, wtedy również powinniśmy sięgnąć po niewielką dawkę miedzi. Tą zaś znajdziemy w mięsie lub w specjalnych suplementach diety.
Jeszcze jednym sprzymierzeńcem w walce o mocne włosy będzie cynk. Jego działanie sprawi, że uwolnią się odpowiednie enzymy, które z kolei odpowiedzialne są za metabolizm białek, mających wpływ na odbudowę struktury włosów. Mały niedobór tego składnika spowoduje, że pasemka staną się lekko osłabione, jednak jeżeli dopuścimy do długotrwałego braku cynku, grozi nam łysina. Z tego względu dobrze byłoby zadbać o zapasy migdałów, sezamu, orzechów nerkowca, fasoli mung, migdałów, pestek dyni, żółtego sera albo kukurydzy.