Dieta cud – sok i głód

Okres poświąteczny bywa ciężki, szczególnie dla żołądka. Mimo wielkich chęci, rzadko kiedy udaje nam się przestrzegać diety, coraz częściej ulegając kulinarnym pokusom. Wszak na stole królują niespotykane w ciągu całego roku pyszności. Sięgając po jedną, nie potrafimy odmówić kolejnej. Tymczasem, efektem owego kuszenia jest zwiększony obwód w pasie, poczucie ciężkości i narastające poczucie winy. W takim przypadku należałoby sięgnąć po jedną z krótkotrwałych diet, jakie są w stanie zwalczyć nadmierną ilość kalorii i nieco oczyścić organizm.

Dobrym rozwiązaniem może okazać się dieta płynna. Całość trwać powinna dwa dni i rozsądnie byłoby trzymać się takiego przedziału czasu. Dzień zacznijmy zatem pożywnym śniadaniem, składającego się z filiżanki kawy z dodatkiem trzech łyżeczek pełnotłustego mleka. Alternatywą może być herbata wzbogacona o łyżeczkę miodu. Jeśli mamy ochotę, dodajmy do tego kromkę chrupkiego pieczywa.

Na obiad składać się będzie pół litra maślanki, którą zmiksować można z gruszką. Kolejnym krokiem jest oczekiwanie na kolację. W między czasie wypadałoby posilić się ćwiartką soku warzywnego, ażeby na samą kolację rozsmakować się w ćwiartce buliony drobiowego. Podobnie jak w przypadku śniadania, dostajemy możliwość skonsumowania kromeczki chrupkiego pieczywa.

Całą dietę obficie wspomagamy płynami, wypijając około dwóch, trzech litrów wody mineralnej. Nie powinniśmy sobie żałować.

Napoje zamiast posiłków – oto klucz do oczyszczenia organizmu i szybkiego pozbycia się kilka zbędnych kilogramów. Pamiętajmy jednak, iż po takie rozwiązanie sięgać należy rzadko i jedynie w przypadku zupełnego zdrowia. Inaczej skutek może być zupełnie odwrotny od pożądanego.