Często narzekamy na zły humor, odczuwamy niechęć i rozdrażnienie. Niewielu zdaje sobie sprawę, że odpowiednio dobrana dieta może w znaczący sposób wpłynąć na nasze samopoczucie. Jakie kulinarne triki przywrócą nam radość i uśmiech? Zobaczmy!
Zwykle uśmiech na twarzy zawdzięczamy odpowiedniej ilości serotoniny, która nazywana jest powszechnie hormonem szczęścia. Bardzo często składnik ten znaleźć możemy w różnego rodzaju słodyczach. Czekoladki, cukierki i lody są więc dobrym bodźcem dla dobrego humoru, niemniej jednak wiążą się z poważnym, dietetycznym zagrożeniem. Idealnym substytutem słodyczy okażą się suszone owoce, które dostarczą nam wiele przyjemnych doznań, a przy tym nie staną się wrogiem zadbanej i szczupłej sylwetki.
Pamiętajmy o regularnym spożywaniu chudego mięsa, jajek, mleka i serów. Dzięki temu organizm otrzyma niezbędne ilości tryptofanu, co z kolei wpłynie na wydzielanie się hormonu szczęścia. Nie pomijajmy wszelkich produktów zbożowych.
Jeśli chcemy uniknąć wahania nastrojów, powinnyśmy zainwestować w grube kasze i ryby. Tak skomponowane menu zapewni organizmowi kwasy omega-3, a także znaczące pokłady witamin z grupy B. Te zaś są w stanie poprawić funkcjonowanie układu nerwowego. Codzienną dietę warto wzbogacić o ziarna siemienia lnianego, liczne sałatki i musli, które doskonale sprawdzą się jako wartościowe śniadanie.
Wierzymy, że alkohol skutecznie poprawi nasz nastrój, jednak jest to przeświadczenie co najmniej mylne, a nieraz i zgubne. Spore dawki mocniejszych trunków wypłukują z organizmu całe zastępy witamin, co w rezultacie prowadzić może także do depresji. Powinniśmy zwrócić uwagę na poziom witaminy C, którą tracimy wraz z nasilającym się stresem. Wkomponowanie w codzienną dietę cytrusów wydaje się sensownym pomysłem.
Warto też wspomnieć o endorfinie, która poprawia nasz nastrój i ogólne samopoczucie. Wydziela się ona wraz z aktywnością ruchową, tak więc uprawianie sportu może okazać się zbawienne nie tylko dla ciała, ale również dla zestresowanego ducha.