Zjawisko, które skutecznie psuje podejmowane przez nas próby zeszczuplenia, nazwać można brakiem silnej woli i samozaparcia. Jeśli ktoś ma odpowiednie nakłady finansowe i możliwości, może skorzystać z porad osobistego trenera, który zmuszać nas będzie do utraty zbędnych kilogramów. Co jednak, jeśli ta opcja nie jest możliwa? Z pomocą może przyjść Internet.
Coraz bardziej popularne stają się różnego rodzaju pamiętniki odchudzania. Przypomina to bloga, z tym że osoba pisząca nie dzieli się codziennymi przeżyciami, a skupia się na prowadzonej diecie i komponowanym menu. Oczywiście kluczem w takowych pamiętniczkach są nasi czytelnicy, którzy pod każdym wpisem mogą zostawić motywujący komentarz. Co prawda nie jest to dobry dietetyczny duszek, który szepce nam co robimy dobrze, a co źle ale zjawisko warte jest większej uwagi.
Pamiętnik odchudzania jest czymś więcej niż tylko opisem swoich kulinarnych przeżyć. To spowiedź. Spowiedź przed czytelnikami i przed własną otyłą duszą. Pisząc kolejne notki sporządzamy rachunek sumienia, mamy okazję do przemyśleń na temat zalet i wad naszej diety. Przypominamy sobie wszelkie słabostki i momenty, w których zdołaliśmy się oprzeć gastronomicznej pokusie.
Poza tym dochodzi do tego, że nie chcemy przynosić rozczarowania naszym kibicom. Staramy się, aby wsparcie, jakiego nam udzielają nie poszło na marne, chcemy przedstawiać swoje dietetyczne sukcesy, sprawiając tym samym, że nasi czytelnicy stają się ich częścią. Oprócz tego ludzie z Sieci patrzą na nas zupełnie obiektywnie. Brak z ich strony fałszu i zakłamania, a ich zainteresowanie jest szczere. Paradoksalnie więc możemy zaufać całej grupce pozornie obcych osób.
Jeśli boimy się, że nasza dietetyczna spowiedź wzbudzi uśmieszek politowania wśród znajomych i przyjaciół, internetowe pamiętniki odchudzania, mogą okazać się niewysłowionym wsparciem na drodze do walki z nadwagą.