Japońska dieta z bananami

cc by Marc Veraart

Banany. Powiadają, że to owoce bardzo kaloryczne, których należało by bardziej unikać niż się takowymi delektować. Niemniej, od dłuższego czasu krążą pogłoski o diecie, która oparta jest właśnie na żółtych, wygiętych bananach. Odkąd japońska piosenkarka Kumiko Mori oświadczyła, że banany pomogły jej schudnąć całe 7 kilo, w Kraju Kwitnącej Wiśni rozpoczął się prawdziwy bananowy szał. Jasną rzeczą było, że japońska moda niedługo wkroczy i do nas. Wkroczyła jakiś czas temu, zdążyła się porządnie zadomowić, więc wypada nakreślić o tym zjawisku kilka słów.

Czy faktycznie dieta zbudowana na kalorycznych bananach może działać? Z całą pewnością możemy stwierdzić, że banany dysponują sporą dawką witaminy B, C, a także kilkoma cennymi minerałami z jodem, cynkiem, manganem i żelazem na czele. Warto nadmienić, że te specyficzne owoce potrafią zaspokoić głód na długi czas. Poza tym mogą wpłynąć na odnowę komórek oraz wzmocnienie układu nerwowego.

W jaki sposób należy stosować bananową dietę? Można oprzeć się na skomponowanym z tych owoców, śniadaniu. Banany w połączeniu z przygotowaną wodą, to wystarczający, poranny posiłek. Co jeść później? Właściwie wszystko na co mamy ochotę, pamiętając o zdrowym umiarze i niespożywaniu alkoholu. Do tego mamy gastronomiczny szlaban na lody, nabiał i słodycze. Kolację najlepiej zjeść do godziny 20.00. Miesięczna kuracja tego pokroju pozwoli na utratę rzędu 7 kg.

Zawsze warto wypróbować wersję trzydniową, choć nie jest to wcale prosta droga. Każdego dnia mamy do dyspozycji 3 banany i tyleż samo szklanek mleka. Do tego należy dołączyć co najmniej 2 litry wody mineralnej. Jeśli restrykcyjnie podejdziemy do tego rodzaju diety, nasza waga ulegnie zmniejszeniu o 3 kg.

Oczywiście niniejsza dieta nie działa w żaden magiczny sposób. Nawet jeśli uda się nam osiągnąć zamierzony cel, trzeba go potem utrzymać – co wcale do łatwych rzeczy nie na leży.