Pomarańczowe kuleczki rokitnika

W kuchni warto szukać różnych alternatyw, które odświeżą nieco nasze codzienne menu. Kulinarne eksperymenty nieraz prowadzą do odkrycia interesujących składników, wzbogacających spowszedniałą dietę. Eksperymentem takim mogą być owoce rokitnika.

Rokitnik jest krzewem, który już w czasach starożytnej Grecji zdobywał uznanie medyków. Pomarańczowe drobne owoce przez długi czas uważano za doskonałą pożywkę dla koni, która gwarantowała dobrą kondycję wierzchowców. Obecnie rokitnik ceniony jest głównie ze względów dekoracyjnych i często odgrywa ważną rolę w parkach lub ogrodach. Coraz częściej jednak słyszy się o kulinarnych walorach pomarańczowych owoców, które za jakiś czas mogą stać się równie popularne jak wiśnie, śliwki czy porzeczki.

Owoce rokitnika są wręcz naszpikowane różnego rodzaju witaminami, pierwiastkami i kwasami organicznymi. Oprócz witaminy C, znajdziemy tutaj bor, fosfor, krzem, żelazo oraz wapń. W miąższu skrywa się olej, który z kolei jest bogatym źródłem kwasu palmitynowego. Taki skład sprawia, że pomarańczowe kuleczki mają spore znaczenie w medycynie. Wrzody żołądka, biegunki, zakrzepowe zapalenie żył czy nawet wypadanie włosów, to dolegliwości, z którymi można skutecznie walczyć, wspierać się wyciągami olejowymi z owoców rokitnika.

Jego właściwości są wykorzystywane w branży kosmetycznej, a wyciągi z owoców tej rośliny często stają się jednym z głównych składników maseczek i specyfików poprawiających wygląd naszej skóry. Zabiegi pielęgnacyjne z zastosowaniem owoców rokitnika pozwalają zażegnać stan zapalny oraz pomagają pozbyć się nieestetycznych przebarwień.

Przede wszystkim jednak, owoce te mają szerokie zastosowanie w naszej kuchni, a jedynie od naszej wyobraźni zależy, jak spożytkujemy czar pomarańczowych kulek. Można spożywać je na surowo, jednak równie apetyczne wydają się dżemy albo soki. Owoce rokitnika doskonale odnajdą się w ciastach i galaretkach, a oprócz tego sprawdzą się jako baza wyśmienitej i pobudzającej nalewki.